Dlaczego Łopień bywa nazywany „wyspą” skarbów? Gdzie ukrywali się na Łopieniu zbójnicy? Tego mogli dowiedzieć się wszyscy, którzy w niedzielny poranek, 11 sierpnia  wybrali się na beskidzkie ścieżki.

Gospodarzem niedzielnego spotkania w ramach akcji „Odkryj Beskid Wyspowy” byli Wójt Gminy Dobra Benedykt Węgrzyn i Wójt Gminy Tymbark Paweł Ptaszek, którzy zawsze zgodnie podkreślają, że największym bogactwem tego regionu jest natura, wspaniałe widoki, malownicze ścieżki, wiekowe zabytki, a także zwyczaje i bogata tradycja. Wśród uczestników złazu był także Jan Puchała – były starosta i radny powiatu limanowskiego.

Polecamy:Drugi stopień ostrzeżenia: możliwe burze z deszczem, a nawet grad!

Piechurzy wyruszyli w drogę już o godzinie ósmej rano. Wędrówka rozpoczęła się od wymarszu szlakiem zielonym z Dobrej, a powrót tradycyjnie został zaplanowany szlakiem czarnym do Tymbarku. Uczestnikom tegorocznego złazu oprócz pięknej pogody i dobrego humoru, towarzyszyły piękne widoki. Na górze, ks. dr Tadeusz Piwowarski, Proboszcz Parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jurkowie wraz z ks. Janem Krzyściakiem, misjonarzem z Zakonu Sercanów, parafii Dansolihon na wyspie Mindanao, Filipiny odprawili mszę świętą.

Po niej uczestnicy wybrali m.in. najmilszego, najmłodszego i najstarszego piechura. Najmłodszym uczestnikiem okazała się Izabela Węgrzyn /4 miesiące/ z Chyszówek, ale warto podkreślić że w spotkaniu uczestniczyła także Maja Sroka z Tymbarku, starsza od Izabeli tylko o 5 godzin! Najstarszy uczestnik tego złazu to Pan Edward Zacharski /81 lat/ z Raciechowic.Jeśli chodzi o uczestników z najdalszego zakątka Polski okazało się że jest nią Magdalena Kurek, z Dębna k. Kostrzynia, w zachodniopomorskim, natomiast ze świata to ks. Jan Krzyściak, Dansolihon na wyspie Mindanao, Filipiny /ok. 11 tysięcy kilometrów/. Oczywiście w trakcie imprezy nie zabrakło konkursów, w tym m.in. wiedzy o Beskidzie Wyspowym. Nagrodzeni zostali również turyści, którzy pokonali najdłuższą drogę, by spotkać się na Łopieniu.

Polecamy:Opóźnia się budowa PSZOKu w mieście

Konkurs wiedzy o Beskidzie Wyspowym i gminach- gospodarzach spotkania:

  • I m. Barbara Strug, Kasinka Mała,
  • II m. Adam Czech, Poznań,
  • III m. Anna Florek, Poznań.

Za Rodzinne Odkrywanie doceniona została rodzina Państwa Wątorów z Dębna k. Kostrzynia /13 osób/.

A kto został uznany za najmilszą uczestniczkę tego wydarzenia?
Barbara Kapturkiewicz, z Zamieścia w gminie Tymbark, a najmilszego uczestnika – Ryszard Czech, z Jurkowa.

Oprawę muzyczną i specjalny koncert dla uczestników złazu przygotował Zespół Regionalny „Jurkowianie” pod kierownictwem Ryszarda Czecha i opieką instruktorską Karoliny Czech Dziadoń. Wielkim, ale bardzo miłym akcentem, które wywołało zaskoczenie u pomysłodawcy akcji Odkryj Beskid Wyspowy Pana Czesława Szynalika były wyśpiewane przez zespół regionalny Jurkowianie wraz z uczestnikami złazu, których w tym roku było ponad 800!!! – piękne życzenia urodzinowe.

Gdzie te skarby, gdzie złoto? i dlaczego nazwa góry to “wyspa skarbów”?

Na to pytanie odpowiada z uśmiechem wójt Gminy Dobra Benedykt Węgrzyn-  Naszym skarbem jest ten piękny region. Wystarczy tylko uważnie się rozejrzećA skąd się wzięły opowieści o skarbie na Łopieniu, czy złocie? Z dawnych przypowieści i legend. Jak wspominają miejscowi, krąży legenda o pewnym staruszku, który błąkał się po stokach Łopienia. Co jakiś czas przystawał, pochylał się, podnosił niewielki kamień, oglądał go uważnie i najczęściej wrzucał do worka. Gdy sakwa była już pełna, wszedł do jednej z jaskiń i tam z tych kamieni wytapiał złoto. Wprawdzie po złocie na Łopieniu nie ma śladu, za to pozostała piękna legenda i nazwa –  łotopień.

Łopień, który tworzą trzy stosunkowo płaskie wierzchołki, wznosi się ponad malowniczą doliną Łososiny i potoku Słopnickiego. Można odnaleźć tam tajemnicze mokradła a także jaskinie. Jedna z nich, do której wejście jest pod Ostrysem, może nas doprowadzić aż na Mogielicę.

Jak twierdzą miejscowi górale, Łopień był kryjówką młodych mężczyzn, przed poborem do austriackiego wojska. Ale często korzystali z niej także…zbójnicy. Warto wspiąć się na Łopień, ruszyć po jego skarby. Warto też przyjechać w te strony, i to na dłużej. Tylko wtedy bowiem poznamy równie niezwykłe skarby Dobrej, oraz sąsiadującego Tymbarku.

kontakt@limanowianin.in, źródło: GOK Gmina Dobra